Najbardziej mnie dziwi to, że to nadal budzi takie zainteresowanie… sam to robiłem - tak zwyczajnie chodziłem po szkle, mało tego z rozpędu wlazłem w popiół po ognisku - co niestety było małym błędem… ale żyje na szczęście bez poparzeń

No dobra ale wracając do chodzenia po szkle, proponuję najpierw obejrzenie tego przedstawienia Darena Browna